Zbawienna moc miodu.


Chciałam, słowo daje, chciałam upiec je na Orzechowy Tydzień i móc się pochwalić, że wreszcie o czasie nie tylko upiekłam, ale i zamieściłam notkę z Weekendowej Cukierni. Ale jak to często bywa życie dostarcza nam różnych niespodzianek, zmieniając plany, tworząc nowe. Nic straconego jednak. Co się odwlecze to nie uciecze i tak też wyszło z tym ciastem.


Miodowe, wilgotne, intensywnie morelowe, z podkreślającą smaki wanilią i migdałami chrupiącymi pod zębem – ciasto doskonałe do popołudniowej herbatki albo i … w zastępstwie drugiego śniadania, gdy trzy Babeczki spotkały się na ploteczkach i gotowaniu. Zastanawialiście się skąd miałyśmy siły i energię na takie kulinarne szaleństwa. Otóż i odpowiedź prosto przed Wami. Kubek kawy, kawałek miodowego ciasta i zbawienna moc miodu zrobiła swoje.

Dzięki Iv za smakowitą propozycję :***
Dzięki Poleczko za opiekę nad smakowitą zabawą i za przedłużenie tej edycji :***

Miodowe ciasto z morelami i migdałami

Składniki:
100g suszonych moreli
1 łyżka ekstraktu waniliowego
2 średnie jajka
180 g lekkiego miodu (dałam 150 g)
150 g słodkiego ziemniaka, obranego i startego na drobnej tarce (można zastąpić marchewką lub dynią, a nawet burakiem)
skórka starta z 1/2 cytryny (pominęłam)
100 g białej mąki ryżowej* (dałam pszenną tortową)
100 g mielonych migdałów
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki soli
100 g blanszowanych migdałów

3 łyżki dżemu morelowego lub 1 łyżka miodu

Przygotowanie: Piekarnik nagrzałam do 180 stopni Celsjusza. Foremkę (o boku 21 cm lub tortownicę o średnicy 23 cm) posmarowałam masłem. Dobrze jest też wyłożyć dno i boki pergaminem, bo ciasto trochę przywiera.
Morele namoczyłam we wrzątku i odstawiłam na chwilę. Mąkę, zmielone migdały, proszek do pieczenia i sól zmieszałam w misce. W drugiej misce ubiłam jajka z miodem i ekstraktem wanilii przez ok. 3 minuty. Następnie dodałam startego ziemniaka, a potem partiami dosypywałam mieszaninę mączną. Morele odsączyłam, pokroiłam z grubsza. Część migdałów wrzuciłam do ciasta, część zachowałam do wzorku na cieście. Morele i migdały delikatnie wmieszałam szpatułką. Ciasto przelałam do foremki i wygładziłam. Na wierzchu ułożyłam migdały we wzorek. Piekłam przez ok. 45 minut. Ciasto wyjęłam z piekarnika, posmarowałam miodem (ew. podgrzanym dżemem morelowym) i odstawiłam do przestygnięcia.

* przy użyciu mąki ryżowej ciasto jest bezglutenowe

Źródło: Ko ko ko.

Smacznego.

21 myśli nt. „Zbawienna moc miodu.

  1. w zbawienną moc miodu wierzę od dawna
    w końcu bycie córką pszczelarza do czegoś zobowiązuje :-)

    koniecznie muszę upiec to ciasto
    wszystkie zawarte w nim smaki bardzo lubię
    a już szczególnie morele

    ściskam Cię Tili!

  2. Wspaniale ciasto! I morele, i slodki ziemniak…
    U mnie tez bylo miodowo, choc w nieco innej wersji, mniej oryginalnej ;) Mam nadzieje, ze tez niebawem napisze o szczegolach ;)

    Pozdrawiam Tili!

  3. hmmm – nie jadłam jeszcze śniadania a mam chęc na Twoje ciacho. Normalnie wsiadam w mandarynę i gnam na drugi koniec miasta do Ciebie :)

    a tak poważnie – musze je zrobic :-)

    Ps. teraz się pochwalę – upiekłam chleb. Wyrósł niesamowicie. Jest pyszny :-) wreszcie wyszedł, jak trzeba :-)

  4. Potwierdzam, że ciacho było wspaniałe. I znów zgłodniałam oglądając te zdjęcia…

  5. ojej! ciacho na sniadanie i to jeszcze takie super? z checia wpadlabym do Ciebie, ale to strasznie dalekooooo! :-)

  6. Bardzo smakowicie się zapowiada :) Miód lubię i poniekąd jest dla mnie koniecznością przy ciągłych zapaleniach krtani i oskrzeli. No i jest najwspanialszym darem danym nam przez naturę :)

  7. Tilus ślicznie Tobie to ciasto się udało :)i bardzo mi się podoba tez wpis przed przepisem :)***

  8. Ale sprytnie podmieniłaś mąkę, żebym nie przyleciała spróbować ciasta ;)
    Wygląda super, muszę je koniecznie upiec, jeszcze dziś!

  9. Miod, morele i migdaly…to brzmi pysznie! Mam tylko jedno pytanie: czy ciasto jeszcze jest czy juz wyszlo, bo nie wiem czy mam wpasc z wizyta czy siedziec w domu? :)))

    Pozdrawiam cieplutko.

  10. Asiejko, Ty córka pszczelarza! Tylko pozazdrościć, bo i pewnie najlepsze miody od tatusia masz :) A ciasto piecz koniecznie, pyyyyyycha!

    Beatko, w takim razie czekam, czekam :)

    Karolciu, widziałam już Twój chlebek, piękny! A na śniadanie zapraszam zawsze i choć ciasto zniknęło z prędkością błyskawicy, to upiekę je dla Ciebie jeszcze raz :)

    Ptasiu, ja też jestem głodna na widok tego ciacha :)

    Wianuszku, no daleko, ale gdybyś kiedykolwiek miała być w pobliżu, daj znać, a ja nie jedno, nie dwa, a moc ciast upiekę :)

    Szarlotku, otóż to, ja się właśnie leczę syropem z cebuli z miodem i cytryną mmmm mniam :)

    Alciu, dziękuję pięknie :*

    Felluniu, ależ nie, absolutnie, już biegnę po mąkę ryżową i wpadaj, wpadaj koniecznie :) Zaraz zresztą @ wysyłam :)

    Majko, no więc tak, ciasta nie ma, ale będzie jak dojedziesz, wchodzisz w to? :)

  11. Kolejne pyszności z niebiańskiej uczty. Nie róbcie tego za często, bo oszaleję. Albo róbcie. Tak lepiej róbcie i dzielcie się pysznościami.

  12. Tili, ciasto jest swietne! Naprawdę, strasznie chciałabym zjeść go kawałeczek…

    A uczta ponizej mnie wbiła w ziemię, widziałam/czytałam ją już wczesniej, ale nie wiem,czy dałam tam jakiś komentarz? W każdym razie, NIE MOGĘ DOCZEKAĆ SIĘ STYCZNIA!

    :))))

  13. Muszę przyznać, że i mnie ciasto urzekło, choć ostatnio nie przepadam za większością wypieków. Pięknie się udało, Tili :)

  14. Lo, dzielę się więc z radością :)

    Aniu, ja też już się nie mogę doczekać, to będzie prawdziwie magiczny zlot :)

    Anno, dziękuję pięknie :)

    Majanko, możesz kawałeczek, a nawet całe ciacho :) Buziak :*

  15. KucharzyTrzech, dziękuję i częstujcie się nie tylko trzema kawałkami :)

    Mała, oj sądnym, prawda :) Buziak :*

  16. Madzie ukłony w pas już dopisuję! :) Tak to jest jak się pisze posty nocami :D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *