World Bread Day 2009.


Ostatnio przeżywałam kilka piekarniczych porażek, a to z udziałem zakwasu, a to z udziałem drożdży i martwiłam się tym ogromnie. Zdarzały się chwile, gdy z kwaśną miną szłam do piekarni i nawet fakt, że jest to bardzo dobra piekarnia i ma wspaniałe chleby, nie poprawiał mi humoru. Jedna jednak receptura nie zawiodła mnie w ciągu ostatnich dwóch miesięcy ani razu … najłatwiejszy chleb żytni z prażonym słonecznikiem.


Nie tylko łatwy, ale i szybki – jeśli nie liczyć czasu rośnięcia – a co najważniejsze ogromnie smaczny. Uprażony słonecznik wyraźnie przebija się ze swoim smakiem w tym żytnim, choć lekkim miąższu. Jest to kolejna, po tatterowcu (tu i tu)receptura chleba ogromnie wszechstronnego. Dodawałam już do niego pestki dyni czy siemię lniane, piekłam go na maślance czy mleku i zawsze uzyskiwałam chleb o niezwykłym smaku.


Stanowczo mogę powiedzieć, że to ostatnio mój chleb powszedni, a ponieważ dzisiaj obchodzimy wspaniałe święto – Światowy Dzień Chleba, to z tej okazji chciałabym się nim pochwalić.
Lisko, wielkie dzięki za tą prostą i ogromnie smakowitą recepturę :*

***
Teraz już wyjeżdżamy, wraz z chlebami i najróżniejszymi niespodziankami, zaopatrzeni w ciepłe ubrania jedziemy odpocząć, zapomnieć na chwilę o rzeczywistości, zatopić się w nastroju i klimacie ciepła wspaniałego domu – Chaty Magody.

Najłatwiejszy chleb żytni na zakwasie z prażonym słonecznikiem

Dzień przed pieczeniem:

1 łyżka zakwasu żytniego (dokarmionego 10-12 godzin wcześniej)
150 ml wody
150 g mąki żytniej chlebowej typ 720

Po 12-18 godzinach dodajemy:

380 g mąki żytniej chlebowej typ 720
1,5 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki drożdży instant (opcjonalnie)
200 ml wody w temp pokojowej
50 g prażonego słonecznika*

Przygotowanie: Wszystkie składniki oprócz pestek słonecznika połączyłam w misce za pomocą łyżki (ew. miksera, ale nie należy miksować zbyt długo). Na końcu dodałam uprażony i ostudzony słonecznik. Ciasto przełożyłam do długiej keksówki, posmarowanej oliwą. Przykryłam naoliwioną folią i odstawiłam do rośnięcia (aż podwoi objętość). Z drożdżami rósł ok. 2 – 2 1/2 godziny, bez znacznie dłużej. Chleb wstawiłam do zimnego (!) piekarnika i nastawiłam temperaturę do 230 stopni Celsjusza. Po 30 minutach zmniejszyłam temperaturę do 210 stopni Celsjusza i piekłam jeszcze ok. 30 minut. Ostatnie 10 minut piekłam bez formy. Jeśli chleb za bardzo rumieni się z wierzchu, należy przykryć go folią aluminiową i dopiekać pod nią. Studziłam na kratce.

Źródło: Pracownia Liski

English Please

The easiest sourdough rye bread with roasted sunflower seeds

The day before baking, combine:

1 tablespoon rye starter
150 ml water
150 g rye bread flour

After 12-18 hours, add:

380 g rye bread flour 1 1/2 teaspoon salt
1 / 2 teaspoon instant yeast (optional)
200 ml water at room temperature

50 g of roasted sunflower seeds

All ingredients except seeds combine with mixer or spoon. You should not mix too long. At the end add roasted and cool sunflower seeds. Transfer the dough to a oiled bread form. Cover and ferment for 2-6 hours (it depends on the temperature and yeast), until the dough nearly doubles it size. Put the bread to a cold (!) oven and set the temperature at 230 st. C. After 30 minutes reduce to 210 st C and bake approximately 30 minutes. The baking time depends on how quickly your oven heats. Cool on a wire rack.

Origin: Pracownia Wypieków.

Smacznego/Bon appetit.

world bread day 2009 - yes we bake.(last day of sumbission october 17)

24 myśli nt. „World Bread Day 2009.

  1. Tili, aleś ranny ptaszek :) Szerokiej drogi i wypoczywaj ile wlezie! Pozdrów Jagodę, no i… czekam na relację ;)

  2. Tiliuś, jaki piękny ten Twój chlebuś! :)) A widze rozmnożenie świergotek ;) Czy to sprawka Hirka? ;))
    Kochana, zyczę Wam wspaniałego wypoczynku!:)))
    Pozdrówki:)

  3. wspanialy jest chlebus i powiadasz,ze zawsze wychodzi???to cos dla mnie :)jak juz dojrzeje do zrobienia zakwasu oczywiscie :) a do Chaty Magody uwielbiam zagladac-fajnie masz :) :)
    Pozdrawiam :)

  4. Chlebek taki ze aż przez monitor czuje zapach – a te ptaszki to koledzy Hirka pewnie :)

    A wyjazdu zazdroszcze bo chata Magody jest przecudowna – musze się koniecznie do niej wybrać bo mnie zaczarowała najnormalniej w świecie. Udanego pobytu :)

    serdecznie pozdrawiam

  5. Tili, ogromnie mnie wzruszyłaś. Jest mi bardzo miło, że zechciałaś wypróbować ten przepis i że Ci się spodobał.
    Życzę udanego wyjazdu i dużo pyszności na miejscu :)

  6. Nie wiem czego zazdroszcze bardziej : tego aromatycznego chleba czy Twojego pobytu u Jagody ;) Chyba jednak i tego i tego ;)

    Pozdrawiam serdecznie Tili! I milego wypoczynku zycze!

  7. Tili, zobaczysz, wrócisz wypoczęta i od razu wszystkie chleby będą jak malowane CI wychodzić. :) A tymczasem Twój chlebek powszedni prezentuje się doskonale i z całą pewnością tak może wyglądać chleb wzorcowy. :)

  8. Witaj Tilinaro :)
    Piękny wypiek, a ptaszki jak zawsze radośnie razem ćwierkają ;))

    Pozdrawiam serdecznie!

  9. Ja nie wiem, Grubas tylko ode mnie odleciał, a tutaj jakieś pisklaki widzę. Świat na głowie staje.

    Aż sobie skubnę trochę Twojego chleba, bo smacznie wygląda :)

  10. Ptasiu, oj ranny, ranny :) Ale też długa droga nas czekała :) Za to i jelonka i piękne góry widzieliśmy, a u Jagody … no bajka, sama wiesz :) Powiem na razie jedno – jedziemy tam na Święta :))))

    Majanko, aaaa, no wiesz, jajka były już na Wielkanoc, ale potem maleństwa się musiały opierzyć ;DDD
    Buziaki :*

    Cudawianki, dzięki :)

    Ewenko, i niezwykle smaczny :) Spróbuj :)

    Gosiu, rób zakwas i piecz ten chleb, będzie doskonały, uwierz mi :) Tylko przy młodym zakwasie dodawaj jeszcze trochę drożdży :)

    Eweloso, och, z Ptaszkami to dłuuuga historia :))) A do Chaty Magody to ja nie muszę nikogo namawiać – wystarczy wejść do Jagódki na bloga i zakochać się w niej, w Chacie, i we wszystkich mieszkańcach – moje serduszko skradła Buba :))))

    Margot, dziękuję Mistrzyni :)

    Aga, taki był zamiar :)

    Lisko, nie tylko wypróbowałam, ale i wszedł na stałe do menu :))) Dzięki za tą niezwykle smaczną recepturę :***

    Atinko, dziękuję pięknie :)

    Beatko, oj, obu, uwierz mi obu – każde inne, ale oba cudowne :) Wpadaj do Polski i odwiedź Jagodę, ja nie mogłam stamtąd odjechać – pożegnaniom nie było końca :) To naprawdę magiczne miejsce :)))

    Kass, dzięki :) Był! :)

    Abbra, w takim razie już nastawiam zaczyn :)

    Notme, jak wspaniale że się pojawiłaś :) Ptaszki ćwierkają radośnie w oczekiwaniu na smakowitości u Ciebie :)

    Narzeczono, ależ Twój wypiek był niesamowity :) Ta receptura na graham urzekła mnie swoim językiem :) Choć przyznam się, że ja nie bardzo grahamowe pieczywo lubię :)
    @ zaraz poślę :)

    Oczko, spoko, to jeszcze za Twoich rządów on się tak rozszalał :) Pamiętasz te słodkie gniazdka jakie uwiłyśmy dla ptaszków? To potem spójrz na notkę wielkanocną :))) A chleba to bym Ci z chęcią podesłała :)

    Zwegowani, stanowczo tak :)

  11. Tili! Dziękuję za Twoją serdeczność i za chlebek! Zaświadczam, że przepyszny!
    Nasze serca skradliście Wy!
    Uściski, pozdrowienia i machanie ogonem (to Buba) od nas wszystkich!

  12. Jagódko, to ja dziękuję Tobie i Maćkowi i Bubie i Buremu za ten wspaniały czas jaki spędziliśmy z Wami. Zostawiliśmy kawałek nas u Was, wracamy, już niedługo :***
    Ściskamy Was cieplutko, Bubę tarmosimy po brzuszku i dla Burego też przesyłamy drapki w uszko (jak tylko do niego wrócicie, to mu to przekażcie :D) :****

    Aniu, już jest :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *