Czerwony promyk szczęścia … z bryndzą.


Kilka lat temu przeżyłam wypadek, po którym leżałam w szpitalu. Każdy dzień był szary i smutny, a przygnębienie odchodziło tylko na krótkie momenty. Wtedy właśnie moja babcia przyniosła mi w termosie promyk szczęścia … czerwony barszcz z uszkami. Kiedy uśmiechnięta powiedziała, że przyniosła moją ulubioną zupę, to już żadne szpitalne klęski nie były takie straszne. I chociaż uszka zdążyły się zupełnie rozgotować i rozpaść w zupie, ja po siedmiu latach od tamtych wydarzeń pamiętam tą zupę jakbym jadła ją wczoraj.

Później jadłam jeszcze wiele różnych czerwonych barszczy, ale ten babciny, najlepiej z wiórkami z buraków pozostawionymi w zupie, jest na szczycie mojej listy ulubionych zup. Kiedy wczoraj kupiłam buraki, postanowiłam ugotować babciny barszcz, jednak nie byłabym sobą, gdybym nie poszukała możliwości poeksperymentowania i dodania czegoś od siebie.

Barszcz obowiązkowo musiał mieć starte na grubej tarce buraczki, ale postanowiłam dodać do niego moje ulubione jesienno-zimowe smaki – śliwki i grzyby. I tak, dzięki tej inspiracji, odnalazłam przepis Piotra Adamczewskiego na barszcz ze śliwkami. Spodobał się mi tam pomysł dodania miodu, ale zabrakło mi ulubionego majeranku. Zmiksowałam więc przepis babci i pomysły Piotra Adamczewskiego i dostałam pyszny barszczyk.


Zupie akompaniowały podhalańskie gołąbki, podpatrzone znów u „Wigilijnych Babeczek” na kuchnitv. Trochę pracochłonne danie, ale warte zachodu. Wyrazisty smak bryndzy, łagodzony przez ziemniaki i dodatek tymianku jest wspaniałym dodatkiem do barszczu. Idealny sposób na zastąpienie uszek czy pasztecików, aby dodać swoim posiłkom trochę różnorodności.

Barszcz ze śliwkami

Składniki:
1 l przegotowanej wody
70 dag buraków
10 dag suszonych śliwek
suszone grzybki (ilość do smaku)
1/4 łyżeczki mielonych goździków
skórka otarta z cytryny
1 łyżeczka soku z cytryny
2-3 listki laurowe
5 ziarenek pieprzu
3-5 ziarenek ziela angielskiego
3 łyżki miodu
1/2 łyżeczki suszonego majeranku
sól
2 szklanki soku z buraków i jabłek
utarty ząbek czosnku

Przygotowanie: Buraki umyłam, wysmarowałam oliwą i upiekłam do miękkości w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni Celsiusa przez 1,5 godziny. W tym czasie namoczyłam śliwki i grzybki w 2 szklankach przegotowanej wody z dodatkiem mielonych goździków i skórką otartą z cytryny. Upieczone i trochę przestudzone buraki obrałam ze skóry i starłam na grubej tarce. Zalałam je gorącą wodą z sokiem z cytryny i gotowałam z listkami laurowymi oraz ziarenkami pieprzu i ziela na małym ogniu przez kwadrans. Zupę przecedziłam i do czystego płynu dodałam przecedzony wywar z moczenia śliwek i grzybów, miód, majeranek, sól i pieprz. Zagotowałam, zgasiłam ogień i dodałam sok z buraków i jabłek oraz utarty ząbek czosnku.

Ugotowane buraczki, z posiekanymi grzybkami dodałam do barszczu. Można je zużyć do farszu, czy do sałatki.

Ważne: barszczu nie powinno się doprowadzać do wrzenia, gdyż może stracić kolor.

Podhalańskie gołąbki

Składniki:
80 dag kapusty włoskiej
20 dag bryndzy
5 ziemniaków
2 cebule
1 łyżka posiekanego świeżego tymianku
1 jajko
1 łyżka oliwy (ew. masła)
2 szklanki bulionu (warzywnego)
sól i pieprz

Przygotowanie: Główkę kapusty oczyściłam i po wykrojeniu głąba ugotowałam na pół miękko w osolonej wodzie. Oderwałam liście i wyprostowałam je. Ugotowane ziemniaki utarłam z podsmażoną na oliwie cebulą, bryndzą, tymiankiem i jajkiem. Farsz kładłam na liściach kapusty i zawijałam w kopertę. Gołąbki ułożyłam w brytfance wyłożonej liśćmi kapusty, podlałam bulionem i przykryłam warstwą liści. Dusiłam w piekarniku przez 40 minut.

Smacznego.

Gotujemy po polsku - 24.10. - 09.11.2008r.

Jedna myśl nt. „Czerwony promyk szczęścia … z bryndzą.

  1. Babcine dania są absolutnie niedoścignione: ja tak wspominam kopytko jednej babci i ciasto z truskawkami i bezą drugiej. I nikt przenigdy nie umiał już tych da zrobić tak jak one.

    Mmmm, Tili, a te gołąbki. Nadzienie troszkę jak do ruskich pierogów, które w domu kochamy namiętnie. Tylko będę musiała dać jakiś oszukańczy ser zamiast nieosiągalnej bryndzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *