Zaproszenie do Weekendowej Cukierni cześć II.

Przed ponad rokiem mogliśmy podziwiać nie tylko piękne miejsca, belgijskie czekoladki czy koronki, ale i smakowite ciasteczka w kształcie wiatraków jakie upiekła Agnieszka. Speculaas czy też speculoos, wiele nazw, w zależności od regionu, to nic innego jak korzenne ciasteczka wykrawane przy pomocy trójwymiarowych foremek o tradycyjnych kształtach – wiatraków, Św. Mikołaja, chłopca lub dziewczynki. Co jednak stoi na przeszkodzie by te aromatyczne i słodkie wypieki wykroić powszechnie u nas dostępnymi wykrawaczkami do pierniczków? Nic! A gdy mamy choć chwilkę czasu więcej, możemy też pokusić się o stworzenie własnej przyprawy do speculaas. Naprawdę warto!

Oto więc moja druga propozycja w ramach ostatniej w tym roku Weekendowej Cukierni (pierwszą znajdziecie tutaj). Aromatyczne i chrupkie ciasteczka, takie prawie pierniczki, idealne z kubkiem mleka czy też podgryzane do kawy. Te pięknie trzymające kształt słodkości mogą być wspaniałą i wyborną ozdobą stołów lub doskonałym prezentem, a jednocześnie miłym uczestnictwem w ostatniej tego roku smacznej zabawie, jaką prowadzi nam pewna szalona Babeczka, Polka.

Dziękuję Poleczko za powierzenie gospodarzenia w tej wspaniałej zabawie :* a Was wszystkich gorąco zachęcam do słodkiego pieczenia – rolada i ciasteczka czekają :-)

Miłej zabawy!

Speculaas/Speculoos

Składniki:
200 g mąki samorosnącej (lub zwykłej z dodatkiem ok. 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia) (moim zdaniem można pominąć całkowicie dodatek proszku do pieczenia)
100 g brązowego cukru
100 g masła, zimnego
2-3 łyżki zimnego mleka
3 łyżeczki przyprawy do speculaas (patrz niżej) lub innej do piernika lub ciast dyniowych
1/2 łyżeczki sody
skórka starta i posiekana z 1 pomarańczy

olej o neutralnym smaku i mąka do podsypywania

opcjonalnie (szczególnie, gdy pieczemy wykrawane ciasteczka):
1 rozbite białko na lukier
trochę cukru brązowego
posiekane migdały

Przygotowanie: Wymieszać wszystkie składniki i zagnieść ciasto. Uformować kulę/wałek (jak kto woli), zawinąć w folię i odstawić na min. 1 godzinę do lodówki. Po tym czasie na podsypanej mąką stolnicy rozwałkować ciasto (jeśli się lepi, można wałkować między dwoma kawałkami folii spożywczej). Wylepić ciastem nasmarowane olejem i wyspane mąką foremki trójwymiarowe i trzymając foremkę nad blachą, uderzyć w jej tył dłonią, tak by ciastko wypadło na blachę. Jeśli używamy wykrawaczek, to postępować z nimi standardowo. Blaszkę z uformowanymi ciasteczkami trzymać w lodówce. Piekarnik nagrzać do 175 stopni Celsjusza. Piec 20-25 minut. Studzić na kratce.

Źródło: About.com: Dutch Food

Przyprawa do speculaas
(porcja na trochę więcej niż 2 porcje ciasteczek podanych j/w)

Składniki:
4 łyżeczki mielonego cynamonu
1 łyżeczka mielonych goździków
1 łyżeczka mielonego kwiatu muszkatołowca
1/3 łyżeczki mielonego imbiru
1/5 łyżeczki mielonego białego pieprzu
1/5 łyżeczki mielonego kardamonu
1/5 łyżeczki mielonej kolendry
1/5 łyżeczki mielonych ziaren anyżu
1/5 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej

Przygotowanie: Wszystkie składniki wymieszać. Trzymać szczelnie zamknięte.

Źródło: About.com: Dutch Food

Smacznego.




Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 01.XII.2009 - 05.I.2010

21 myśli nt. „Zaproszenie do Weekendowej Cukierni cześć II.

  1. ta mieszanka przyprawowa brzmi niezwykle pysznie
    szkoda, że nie mam takich cudownych trójwymiarowych foremek
    ale może w końcu się skuszę i przyłączę do tej cudnej cukierni..

  2. Asiejko, ale piec można te ciasteczka jak tradycyjne pierniczki, a przyprawa – to prawda – niezwykła :)
    Ściskam :)

  3. Intrygują mnie te speculaasy, dzięki tej przyprawie są z pewnością niezwykle aromatyczne. Nie zdążę już ich pewnie przygotować przed świętami, mam zbyt wiele planów ale kiedyś napewno upiekę, muszę tylko zdobyć taką uroczą foremkę :)

  4. Teraz speculaas. Tili, zmiłuj sie nade mną. Całe szczęście, że nie mam form, chociaż od dłuższego czasy poluję. Jedną z rzeczy, które mój mąż przywozi mi z Holandii jest przyprawa do speculaas, ale nie ma to jak moździeż i samodzielna manufaktura.

  5. Felluniu, o ile to nie problem ze względu na gluten, to mogę Ci po Świętach pożyczyć swoją :) Ale te ciasteczka można i wykrawać tradycyjnymi wykrawaczkami :)

    Oczko, to się nazywa magia przypraw :)

    Margot, wcale się nie dziwię :) Jak to określiła nas Basia – foremko-maniaczko :D

    Lo, piecz bez form, tym bardziej jeśli masz oryginalną przyprawę :)

  6. Ooo!!! Wlasnie tydzien temu pieklam spekulaski, z przepisu Marthy :) Wyprobowywalam moje drewniane, spekulaskowe foremki ;) Chetnie wiec wyprobuje i ten przepis, dla porownania. Mam nadzieje, ze uda mi sie jeszcze przed Swietmi ;)

  7. ba, foremko-maniaczko , mam takiego mikołaja i go wykorzystam w tym celu w weekend

  8. Widzisz do czego doprowadzasz, Margot wykorzysta Mikołaja! :D
    Niestety muszę mieć swoją, ze względów, o których piszesz :( Ciężko byłoby ją umyć dokładnie. Ale to nic, chętnie sobie taką sprawię :)
    :*

  9. Tili, mam pytanie : czy Ty moze juz je pieklas z tego przepisu? Czy po zagnieceniu ciasto bylo dosyc kruche (w sensie kruszace)? Bo nie wiedzialam, czy dolewac tego mleka wiecej czy nie :/ Teraz wiec czekam na schlodzenie (ciasta, nie mnie ,)) w lodowce i zobyczymy, co z tego wyniknie… Sporo przepisow mnie juz niestety rozczarowalo (ze wzgledu na konsystencje wlasnie i trudnosc wyjmowania ich z foremki), ciekawa wiec jestem bardzo, jak bedzie tym razem ;)

  10. bradzo mi sie Tili podoba to zaproszenie, niewazne ze pieklam je juz 3 razy i 4ta porcje ciasta mam w lodowce, tu dolacze zdecydowanie!
    Pominelam anyz w przyprawie, ale to taka ociupinka ze moze i trzeba bylo… no moze sie dam namowic i na anyz?
    I tu tez niecierpliwie czekam na fotki i relacje oczywiscie :-)

  11. Beatko, wybacz, ale wcześniej nie miałam jak podejść do kompa :( Mam nadzieję, że sobie poradziłaś. Przyznam, ze przepisu na speculaas jeszcze nie wypróbowałam, bo planuję z nich zrobić prezenty i chcę by były maksymalnie świeże :) Ale na oko wszystko mi w nim pasuje, choć jak zawsze wszystko zalezy od mąki :) Może dodaj trochę więcej mleka lub masła. Trzymam kciuki, żeby wszystko się powiodło :)
    Ściskam cieplutko :*

    Margot i Felluniu, hihihi, teraz widać jak gotowanie i pieczenie potrafi być rozkosznie deprawujące :D

    Basiu, a ja piekę je w sobotę, tyle że ciasto i przyprawę pewnie przygotuję już jutro :) Wspaniałą zabawę mam dzięki Tobie i foremkom, nie tylko zresztą tym jak wiesz :)
    Na @ postaram się dziś odpisać w pierwszej wolnej i dłuższej chwili :) Buziak cieplutki :***

  12. No ,to ciasteczka już upieczone :)Z ciastem nie było najmniejszego problemu, chociaż w swoich zapiskach posiadam troszeczkę inny przepis :)
    Teraz rozchorowałam się na taką piękną drewnianą formę i mam nadzieję , że w przyszłym roku upiekę je już w tradycyjnym kształcie :)

  13. Szarlotku, błyskawica jesteś :) Cieszę się ogromnie, że spodobał Ci się wypiek i dołączyłaś do grona, a raczej rozpoczęłaś grono Cukierniczek :D
    Buziak :*

  14. Dziekuje Tili za odpowiedz; wiesz, nie chodzilo mi o +rade+ a raczej o Twoje spostrzezenia, zastanawialam sie, czy tez mialas takie odczucia jak ja ;) Mysle, ze na drugi raz dodam jeszcze ciut wiecej mleka (dalam 4 lyzki tym razem), moze tak jeszcze pol np. Ciasto jest bardzo smaczne, jednak i tak nie chcialo wyskakiwac z moich foremek, ale juz sie do tego 'przyzwyczailam' niestety ;) Nie wiem, kiedy je zdaze opublikowac, ale beda :)

    Dziekuje za motywacje do wspolnego ich pieczenia!

    Pozdrawiam Tili :)

  15. Beatko, widziałam Twoje ciasteczka i jestem zauroczona, ale Ty i tak dla mnie już na zawsze pozostaniesz Ciasteczkowym Guru :)

  16. Madziu , upiekłam są przepyszne
    Wprawdzie coś chyba namieszałam ( piekłam po nocnej pracy bez kładzenia się spać dla oszczędności czasu :D)bo za nic w świecie nie chciało wyjść z foremki i mam takie wycinane , ale co z tego jeśli pychotka :))))
    W święta pokaże bo nie mam czasu zrobić im zdjęcia i jeszcze pogoda kijowa i ciemno okrutnie

    Madzia ja jeszcze tylko chciałam życzyć tobie wszystkiego co najlepsze

  17. Alciu, przyznam, że i ja miałam z nim problemy i bez oleju i mąki to ciężko odchodziły :( Ale cieszę się, że sobie poradziłaś i że smakowały :)
    Dziękuję za życzenia i już lecę obejrzeć co tam dobrego u Ciebie :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *