Taka szybka … nie koniecznie kobieta.


Uwielbiam makarony! To zdanie może być wielce dwuznaczne, gdy czytało się „La Cucinę” Lily Prior, a gdy jeszcze makaronowej uciesze towarzyszy sos o wielce niedwuznacznej nazwie „puttanesca”, czy trzeba cokolwiek jeszcze dodawać …

… warto dodać, że pyszny jest ten sos, delikatnie rybny, kwaskowato-słony od oliwek, słodkawy od pomidorów i ostrawy od anchois i kaparów. Każdy ze składników na patelni zamienia się smakiem, zmienia konsystencję i tworzy całość, która daje ogromnie przyjemne połączenie …

… a to taka szybka … pasta ;-p

Puttanesca

Składniki
1 łyżka oliwy z oliwek
4 ząbki czosnku, sprasowane
9 filecików anchois
1 szklanka czarnych i zielonych oliwek bez pestek, pokrojonych w plasterki
1 łyżka kaparów, jeśli duże pokroić na mniejsze kawałki
1 puszka pomidorów (400 g)
1 łyżka koncentratu pomidorowego (do zagęszczenia sosu, można też wcześniej pomidory z puszki podgotować, by je trochę odparować)
pieprz
1 pęczek (doniczka) bazylii, porwanej
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
makaron

Przygotowanie: Podsmażyłam czosnek na oliwie przez 1 minutę. Dodałam anchois, kapary, oliwki i zamieszałam. Zostawiłam na ogniu, mieszając do czasu aż anchois się rozpuściły. Dorzuciłam pomidory, koncentrat i porwaną bazylię, doprawiłam pieprzem i posypałam natką. Dorzuciłam ugotowany makaron, wymieszałam i podałam.

Smacznego.

32 myśli nt. „Taka szybka … nie koniecznie kobieta.

  1. Jeden z moich ulubionych. Zresztą, co ja gadam…wszystkie są moje ulubione. ;-)

  2. Przyznaję się bez bicia ;))P

    Szybka puttanesca hehe, ach te makarony! ;))P

  3. Małgosiu, ja też uwielbiam różne pasty i makarony :)))

    Aga, ta puttanesca już tak za mną chodziła kilka dni, bo anchois leżały w lodówce i w końcu się udało :)))

  4. pyszne
    klasyczna pasta o bardzo rubasznej, ale i dosadnej nazwie – w swobodnym tłumaczeniu a la kurtyzana
    polecam jeszcze dodać peperoncino

  5. Beato, to prawda, że powinny być jeszcze jakieś ostre smaki, ale oboje z mężem mamy niestety chore żołądki i na ostre rzeczy pozwalamy sobie bardzo rzadko :(
    A nazwa bardzo zachęcająca do jedzenia ;p

  6. „Oczko, hihihi, my znów jak syjamskie siostry piszemy co minutkę po sobie :)))”
    nazwałabym to inaczej, ale sie obrazicie, a ja co biedny S, no i Osobisty ze mną poczną jak będe ich męczyć, że chce sie naumieć piec chleb ;p

  7. tez uwielbiam makarony a ten sos nalezy do moich ulubionych
    zdjecie jest bardzo sugestywne, az sie glodna zrobilam ;)

  8. Tili, takie jedzonko to ja lubię. Makaron zawsze i wszędzie, pod każdą postacią:) Bardzo apetyczny skład!

  9. Aga, no właśnie – Jak? :) A nasi Osobiści jakoś to przeżyją, że chlebki będziemy piec i inne dobrocie pichcić, a nawet pewnie będą zadowoleni – przynajmniej mój już się uśmiecha na wieść co będę gotować :))) A domowe chlebki uwielbia też więc się nie obawiam :)))

    Atinko, dziękuję :)

    Umm Hurajra, dziękuję i witam u siebie :)

    Kasiu, to zapraszam na obiadek :) Dla Ciebie zawsze z chęcią zrobię taką pastę :)))

    Notme – hihihi – a ja tą pastę lubię właśnie ze względu na nazwę … no dobra smak przede wszystkim, ale nazwa tez jest super :)))

    Oczko, buziaczki dla syjamskiej siostry :* ale nam się rodzina powiększa :) ciekawe co na to Majanka :)))

  10. Malto, La Cucina jest super – wprawdzie lekka i przyjemna to książka i dla polonistki (jeśli się nie mylę co do Twojego zawodu/wykształcenia) to będzie prawie jak bajka na dobranoc, ale gwarantuję, że na bardzo dobrą noc ;-)

    Andziu, w takim razie masz coś do nadrobienia :)

  11. uwielbiam wszelkiej maści makarony :) a Twój wspaniale się prezentuje :)
    pozdrawiam

  12. no dobra piszę, ale nie obrażajcie się ;p

    pitolicie jak kwoki na targu ;p

    :****
    a ma któraś pożyczyć La Cucine?

  13. Makarony są boskie no! :))
    Jak ja uwielbiam makaronowe dania !

    Skojarzenie z „La cuciną” jednoznaczne Tili hi hi ;)
    Pozdrówka wieczorne :**

  14. Haha! Kwoki na targu! Dobre!
    Aga dobra – pożyczam Ci cucinę za kwoki! ;PPP

  15. Mniam! Nie tak dawno Oczko pisała o tym makaronie, a teraz widzę go u Ciebie i mnie kusi;-)W czasie najbliższej przerwy w podróży postaramy się przygotować, a jak nie to będzie okazja w czasie naszej włoskiej wycieczki;-) Pozdrówka „jeszcze z Danii”;-)

  16. Teresko, dziękuję :)

    Aga – hihihi, a raczej ko ko ko, chociaż to raczej ja o Was powinnam tak powiedzieć, jak na gadulcu rozgrzewają się łącza :))) Trzeba by pomyśleć o skype :)))

    Majanko, bo my wszyscy wielka rodzina jesteśmy i lubimy makarony :)))

    Oczko, to dobrze że pożyczysz, bo mój S teraz podczytuje Cucinę :)))

    Grumko, witaj Podróżniku :) I czekam teraz na Was italiański przystanek :)

  17. Andrzej to jak bedziecie jechać na tę wycieczkę włoską, to kurczę nie odczepicie się ode mnie, oj nie nie ;))

    Tili, no przecież , że jedna wielka rodzina, makaronowa w dodatku hi hi ;)

  18. Kasiu, dzięki :)

    Majanko :)))

    Oczko, no ba! :)

    Majanko, S (czyt Es) czy też jak to było kiedyś Pseudo-Hirek to mój mąż – Sebastian :)))

  19. Tiliuś no właśnie! skype to super sprawa, konferencje to nie problem, zemfi mikrofonik kupimy i bedzięm nawijać i wspólnie gotować ;)

  20. I wspólnie piec :) Następnym razem jak będę z Oczko piekła jakiś chlebek, to się na konferencję chlebową via skype umówimy :)))

  21. o! to już we 3 będziemy piec :)
    myślę że trza kupić słuchawki bluetooth :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *